niedziela, 8 września 2013

Warszawska Obwodnica Turystyczna

Muszę się przyznać, że nigdy wcześniej nie słyszałam o Warszawskiej Obwodnicy Turystycznej. Szukając ciekawej trasy na sobotni spacer, zauważyłam, że przebiega całkiem niedaleko. Wybraliśmy się zatem na spacer tą trasą. Na odcinku od Otwocka do mostu w Górze Kalwarii trasa przebiega zarośniętym wałem przeciwpowodziowym blisko Wisły.
Wisła odsunęła się od wału i ustawione na nim znaki pokazujące żeglarzom (!) odległość od źródeł rzeki są raczej niedostrzegalne od strony rzeki.  
Jak widać, zaczęliśmy iść przy 482 km od Baraniejbiej Góry. Zastanawialiśmy się czy ktokolwiek jeszcze wykorzystuje te znaki i w jaki sposób to robi , czy przybiega od strony rzeki żeby wyjrzeć zza topoli?
Po drugiej strony wału, ciągną się tereny uprawowe. Dominują sady jabłkowe, ale mijamy także pola pomidorów,  kapusty i zagony słoneczników. W uprawach masowych nie ma miejsca na chaos i dowolność, wszystko jest uporządkowane. W słońcu dojrzewają pomidory gruntowe, a jabłonie mają podwiązane gałęzie, tegoroczny urodzaj jabłek jest aż tak duży, że grozi ich złamaniem.
Nas jednak bardziej interesują tereny nadrzeczne, w zasadzie nieużytki. Malownicze zarośla nawłoci, wielkie rozłożyste topole i wierzby, a pomiędzy nimi z dala przebłyskuje błękitna linia rzeki. 
Krajobrazy są tu zupełnie naturalne, nie ma śladu ingerencji człowieka. Trudno nawet przejść przez zarośla sięgające powyżej pasa. 
Piknikujemy nad rzeką, obserwując nieliczne ptaki: czaple, mewy i kaczki. Czas wracać. 
Trasa Warszawskiej Obwodnicy Turystycznej zostałą wytyczona wokół Warszawy kilkanaście lat temu. Obecnie polecana jest głównie dla rowerzystów (więcej tutaj), choć PTTK przygotowując regulamin odznaki turystycznej związanej z jej przebyciem, założył też możliwość pieszych wędrówek (więcej tutaj). Dodam, choć to pewnie nie dziwi, że nie spotkaliśmy żadnego turysty.

5 komentarzy:

  1. Też należę do nieświadomych a w lipcu odwiedziliśmy pałac Bilińskich pod Otwockiem, Karczewiem i Nadbrzeżem jechaliśmy tą trasą. Oznaczenia marne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż raczej cicho jest na temat tej trasy turystycznej, jak nawet mieszkańcy nic lub prawie nic nie wiedzą na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tak, ale warto odwiedzac takie zakątki, prawda?
    Dobrze, że chociaż na mapie okolic Warszawy są zaznaczone szlaki...
    Pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.
    Ponieważ obserwowałaś mojego bloga, chciałam Cię poinformować o zmianie adresu.
    Poprzedni adres został już wyłączony, dlatego zapraszam na nowy http://dalekoniedaleko.blogspot.com/
    Będzie mi miło, jeśli nadal będziesz obserwować mojego bloga pod nowym adresem.
    Pozdrawiam
    Shibi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już sobie pozmieniałam,
      Pozdrawiam!
      m.

      Usuń