Nieoczekiwanie wyjechałam na kilka dni do Pragi. Nieoczekiwanie autobus przyjechał godzinę wcześniej, więc nieoczekiwanie znalazłam się w mieście jeszcze przed świtem, a co ważniejsze: przed otwarciem metra...
Pierwsze wrażenia ze spaceru po budzącym się mieście były takie:
Niezwykły jest spacer uliczkami czekającymi na tłum turystów...
Za kilka godzin będzie tu gwarno i kolorowo....
Na razie na moście Karola nie ma nikogo. Po chwili na horyzoncie pojawia się kilka osób: to młode pary (japońskie?) z ekipą robiąca romantyczne zdjęcia. Przynajmniej ekipa jest ubrana odpowiednio do temperatury...
Praga jest urokliwa, i o świcie i w ciągu dnia. W każdej dzielnicy, na każdej uliczce można znaleźć urokliwe domy, ogródki, zakątki, kawiarenki, podwóreczka, sklepiki....
Kolejne wrażenia, już wkrótce!




