środa, 5 listopada 2014

Jesienna kapusta w Ogrodzie Saskim

Pisałam już o zaletach kapusty ozdobnej w ubiegłym toku (tutaj). Widzę, że stopniowo staje się coraz bardziej popularna. W tym roku, znowu stanowi jednorodne ale wielokolorowe nasadzenie na rabatach w Ogrodzie Saskim w Warszawie.
Ubiegłej zimy, kolorowe główki kapusty, przetrwały w dobrym stanie do wiosny, lekko zmrożone i obsypane śniegiem. W tym roku, dzięki łagodnej, słonecznej aurze są w bardzo dobrej kondycji!

 Przy takim gęstym nasadzeniu, widać różnice w kolorach i wzorach na liściach. A jednocześnie całość daje wrażenie wielokolorowego strumienia płynącego wokół żwirowej rabaty.
 Widywałam kolorowe kapusty jako element zróżnicowanej kompozycji w dużych donicach. W tym roku widziałam je nawet w wiązankach cmentarnych. Ale chyba najbardziej podobają mi się w takim jednorodnym zestawieniu...
Jak sadzicie?

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Podobno są jadalne, ale moim zdaniem trochę szkoda zjeść rabatę...

      Usuń
  2. Ale czad ;-) .. ja na nie choruję już kilka sezonów. Prawdziwa ozdoba i strzał w dziesiątkę na tych rabatach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie fajne jest też to, że można w tak spokojnie, tradycyjnym miejscu posadzić coś nowoczesnego...

      Usuń
  3. ha widzę , że ozdobne kapusty rządzą w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a ja zapomniałam kupić do siebie...

      Usuń
  4. Nie wyobrażam sobie zimowego ogrodu bez kapusty ozdobnej, u nas zawsze skwery są nie obsadzone.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ogród a kapusta robi naprawdę wrażenie i to o tej porze roku gdzie królują rudości :).Pozdrawiam sredecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkam zaledwie kilka minut od Ogrodu Saskiego i teraz dopiero dowiaduję się, że takie cuda tam się dzieją! Piękna sprawa, muszę się wybrać i zobaczyć to na żywo. Jak miło, że udało mi się wpaść na tego posta :) Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej! Zajrzyj koniecznie! Moim zdaniem w każdej porze roku jest tam magicznie, teraz trwają prace przy alejkach, więc wiosną będzie jeszcze bardziej dopieszczony...
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń