niedziela, 2 marca 2014

Stare aleje drzew na Warmii

Bardzo charakterystycznym elementem krajobrazu Warmii i Mazur są szpalery drzew wzdłuż dróg. W dawnych latach każdą drogę obsadzano wybranymi drzewami liściastymi: jesionami, lipami, kasztanowcami. Drzewa osłaniały drogę od silnych wiatrów, zamieci, dawały cień. Pozwalały też na łatwą orientację w terenie.
Ludzie, którzy wiele lat temu sadzili te drzewa już odeszli, przyszły kolejne pokolenia. Aleje przydrożne stały się kłopotliwym dziedzictwem przodków, nie pasującym do obecnej cywilizacji.
Przy bocznych drogach, pozostały w dawnej formie. Tutaj nie przeszkadzają tak bardzo jak przy głównych szosach. Zazwyczaj nie są też w żaden sposób pielęgnowane. Idąc błotnistą drogą można nauczyć się rozpoznawania drzew w stanie bezlistnym zwracając uwagę na korę, na odrosty przy podstawie pnia i kształt gałązek.
Przy głównych drogach aleje przydrożne są przycinane, a często całkowicie wycinane. Trudno się temu dziwić: z jednej strony stanowią bardzo cenny element przyrodniczy, z drugiej strony stanowią kłopotliwe zwężenie pasa drogi. Na większości dróg mijamy znaki: drzewa w skrajni i z duszą na ramieniu zjeżdżamy pomiędzy drzewa by na wąskiej drodze minąć duży samochód jadący z przeciwka.
W ostatnich latach zaczęto szukać rozwiązań pozwalających na zachowanie w dobrym stanie alei przydrożnych. Zaproponowano ochronę najcenniejszych odcinków. Postuluje się także wykonywanie umiejętnych prac pielęgnacyjnych, dzięki czemu wiekowe drzewa nie będą stanowiły zagrożenia ani niebezpieczeństwa i pozostaną przy drogach.
Bardzo ciekawa kompleksowa i wieloaspektowa analiza stanu alei przydrożnych na Mazurach i Warmii znajduje się tutaj.

3 komentarze:

  1. Witam Cię bardzo serdecznie. Uradował mnie Twój komentarz i to że nie zapomniałaś o mnie. Mam nadzieję że zimę przetrwałaś w dobrej kondycji i z nowymi siłami zaczynasz"życie w naturze".Piękne zdjęcia, tak chciałoby się tam być. U nas na Dolnym Śląsku było podobnie tzn tam gdzie mieszkam na północnej krawędzi, ale niestety powycinano bezmyślnie niby dla bezpieczeństwa?, rozkradziono, a na polnych drogach to nie było zmiłuj. Wandalizm w czystej postaci. Ostatnio czytałam książkę Katarzyny Enerlich. Rzecz dzieje się właśnie tam, a opisy tych alei idealnie pasują do Twoich zdjęć.Pozdrawiam serd ecznie i życzę dużo ciepła i słońca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze i malownicze, jadąc na Pasym z Jedwabna takie drzewa ściskają się przy asfaltowej jezdni Wyznaczają zakręty i trwają..

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawniej taka aleja miała przepustowość jednej bryczki dwa razy na dzień:) i czasami jakiś wóz z sianem ... teraz ruch :jak w Paryżu na wsi":) Kiedyś wozy czy bryczki nie miały dachów jak dzisiejsze auta i takie drzewa pięknie aleję zacieniały - teraz drzewa przeszkadzają...samochody maja klimę. Przykre to niestety. W pracy walczyłam swojego czasu na argumenty z drogowcami, którzy byli zagorzałymi zwolennikami cięcia wszystkich przydrożnych drzew: argumentem były wypadki i zatrzymanie się samochodu "na drzewie" - no tak, wredne drzewo pędziło szlaczkiem drogą na podwójnym gazie i stanęło na drodze niewinnemu kierowcy...:)
    Widoki przepiękne, jechałam kiedyś rowerem aleją grusz w pełni ich kwitnienia:) Do dziś pamiętam i widok i zapach...:)

    OdpowiedzUsuń