Nie, nie mam glicynii. Nawet nie próbowałam, nie mam dla niej wystarczająco zacisznego miejsca. Ostatnio byłam w ogrodach Pałacu w Wilanowie, gdzie na jednym z gospodarczych budynków zobaczyłam wyjątkowo dekoracyjną glicynię.
Glicynia jest rozciągnięta na południowej, bardzo słonecznej ścianie, ma tez mocne podpory. Widać, że jest doskonale zadbana i fachowo przycinana. Dzięki tym zabiegom, jest silna i zwarta a jej kwiatostany są dłuuugaśne piękne!
Może kiedyś, po ociepleniu ścian, zdecyduje się na próbę z uprawą glicynii u siebie. Na razie podziwiam takie piękne okazy w innych ogrodach.
Te kwiaty w delikatnym fiolecie są po prostu doskonałe!


