Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 kwietnia 2016

Wiosenny spacer w Lesie Bielańskim

Przy okazji 200-lecia UW przygotowano wiele atrakcji dla Warszawiaków. Jedną z nich były przyrodnicze spacery w Lesie Bielańskim, który od lat jest miejscem zajęć dydaktycznych i badań naukowych. Z rozrzewnieniem wspominaliśmy ostatnio, zajęcia z ekologii, które odbyliśmy tam na II roku studiów, okrągłe 25 lat temu!
Nie zastanawiałam się więc długo, ale zapisaliśmy się na spacer przyrodniczy w Lasku Bielańskim. Na co dzień, nie bywamy w tej części Warszawy, była to więc dobra okazja do ciekawego spędzenia czasu w chłodny, kwietniowy poranek. Właśnie kwietniowy początek wiosny jest najlepszym czasem na odwiedzenie lasów liściastych, w których przed rozwinięciem się liści kwitną drobne rośliny runa.
 
Las Bielański podlega ochronie jako rezerwat stanowiący unikalny przykład pozostałości dawnej puszczy ocalałej w granicach Warszawy. Położony jest częściowo na skarpie wiślanej i leżących poniżej terenach zalewowych. W konsekwencji dominuje tutaj drzewostan liściasty, tworzący przede wszystkim łęgi. W ostatnich latach usunięto dawne zabawki z placów zabaw, które włączono w drzewostan i pozwolono na zarośnięcie.
Ostatecznie, w Lesie Bielańskim możemy podziwiać dorodne dęby, graby i wiązy, którym towarzyszą czeremchy i dzikie czereśnie. Ponieważ jest to rezerwat, prowadzi się jedynie prace porządkowe polegające na usuwaniu złamanych drzew zalegających na wygrodzonych ścieżkach. Miejscami możemy mieć wrażenie, że faktycznie jesteśmy w starej, naturalnej puszczy.
Specyfiką lasów liściastych jest szybki rozwój wiosennych kwiatów, które muszą wytworzyć nasiona zanim drzewa wytworzą nad nimi zacieniający parasol z liści. W pośpiechu zatem rozkwitają zawilce, które występują tutaj w dwóch gatunkach. W miejscach wyżej położonych, bardziej suchych, zawilec biały (gajowy, Anemone nemorosa).
Zaś w miejscach położonych niżej, bliżej poziomu Wisły, wilgotniejszych - zawilec żółty (Anemone ranunculoides), który miejscami tworzy zwarte skupiska razem z ziarnopłonem.
Szczególnie nad brzegami rzeczki Rudawki, kwitnie gęsty dywan żółtych drobiazgów: zawilców i ziarnopłonu.
Trudno wyobrazić sobie, że niedługo po przekwitnięciu, ten dywan zniknie, a las będzie bardziej ciemny i smutny. Taka właśnie jest specyfika lasów liściastych...
Lasek Bielański jest wart odwiedzenia, nie tylko przy okazji 200-lecia UW. Więcej informacji o jego  unikalnej przyrodzie znajdziesz tutaj:
 
 
 
 

niedziela, 10 stycznia 2016

Spacer leśny na poczatek 2016 roku...

Wolne do w okresie Świąteczno-Noworocznym upłynęły nam leniwie i domowo. Spacerowaliśmy w parku Skaryszewskim (tutaj) i lasach nad rzeką Świder (tutaj). Te ciekawe spacery opisałam na moim blogu Barwy Ogrodu, zapraszam do opowieści - linki powyżej!
Mroźny pierwszy weekend Nowego Roku był dla nas kolejnym weekendem spacerowym, znów w naszych okolicach, tym razem leżące bardzo blisko lasy w okolicach Otwocka, a dokładniej Rezerwat Torfy.
Rezerwat Torfy obejmuje jezioro, które powstało w zagłębieniu, z którego niegdyś wydobywano torf. W naszych okolicach jest wiele bagnisk i torfowisk (np. bagno Całowanie), które w różnym stanie dotrwały do czasów współczesnych. Jezioro Torfy (opis tutaj) otoczono ochroną, głównie dlatego, że stało się ostoją dla kilku ciekawych gatunków płazów, gadów i ptaków. W okolicy gniazdują nawet żurawie, co jest rzadkością w tak bliskiej okolicy od Warszawy.
W zimie jest to popularne miejsce spacerowe, także dla rodziców z dziećmi dokarmiającymi ptaki. Przy brzegu zbiornika jest wytyczona ścieżka edukacyjna i miejsca z karmnikami. Przygotowano także informacje dotyczące rozsądnego dokarmiania ptaków dzikożyjących.
Całkowicie zamarznięta tafla jeziora przypomina mi grubą szybę, a pod nią, czekająca wiosny osoka aloesowata...
W oddali widać sylwetki łyżwiarzy, a my po prostu spacerujemy...
Spacerujemy patrząc na obrazy, które tworzy natura. Nad lodem, pod lodem. Tydzień temu wszystko zmrożone, wkrótce znowu rozmarznie...
A na pniach porosty- tym "pionierom roślinności" nic nie zaszkodzi, zawieszają wegetacje do wiosny i już ....

Więcej zdjęć i opowieść o lesie napisana ponad 100 lat temu tutaj, zapraszam!

sobota, 20 września 2014

Puszcza Kampinoska

Byliśmy w lesie. Tak po prostu.
Wybraliśmy Puszczę Kampinoską, choć to od nas dość daleko. Od Truskawia spacerowaliśmy ścieżką dydaktyczną. Było zaskakująco dużo spacerowiczów, rowerzystów, biegaczy...
Ścieżka bardzo ciekawa, bogata w dodatkowe informacje, biegnie przez różne siedliskach, na których las tez jest troszkę inny: miejscami mroczny i wilgotny, miejscami całkiem suchy i wydmowy.
A wrześniowy las jest tak bardzo kolorowy: grzyby, wrzosy, liście brzozy...
Tworzą się takie mikrokrajobrazy...
Co krok jest inaczej.
A w miejscach po wiatrołomach, są tak piękne wrzosowiska, jak dawno nie widziałam... Wokół tylko idealnie wrzosowy fiolet, o taki...
Dobrego weekendu!

piątek, 29 sierpnia 2014

Góry Świętokrzyskie - piękna buczyna

Góry Świętokrzyskie są niższe od innych pasm górskich w Polsce i w konsekwencji, aż po wierzchołki porośnięte są pięknymi lasami. W wielu miejscach, lasy te zachowały charakter pierwotnych lasów mieszanych i podlegają ochronie w licznych rezerwatach. Co ciekawe, w Górach Świętokrzyskich występuje tzw. żyzna buczyna karpacka, która tutaj pozostała na niższych wysokościach niż w karpackich dolnych reglach.

Buczyna karpacka jest zbiorowiskiem lasu mieszanego, w którym dominują dwa gatunki: jodła i buk. Ponieważ obydwa gatunki tworzą dość zwarte korony, w lecie dno lasu jest ciemne, można nawet mieć wrażenie, że ponure. Do podstawy drzew dociera niewiele światła, dlatego mało jest tu krzewów, krzewinek, w najciemniejszych miejscach nie ma w ogóle runa leśnego.
W takich warunkach, doskonale kiełkują nasiona buków i jodeł, tworząc zgrany duet: u podnóży buków kiełkują jodły,  i odwrotnie, małe buki towarzyszą starym jodłom. W pewnym sensie te dwa gatunki zastępują się wzajemnie. W bardziej słonecznych partiach lasów, spotykamy nieliczne jarzębiny, które są istotnym gatunkiem rozpoczynającym zarastanie gołoborzy.
W trakcie spacerów w Górach Świętokrzyskich warto zwrócić uwagę właśnie na strukturę lasu, zupełnie innego niż bory sosnowe na Mazowszu czy na Mazurach. Przy najczęściej uczęszczanym szlaku, od klasztoru na św. Krzyżu wytyczono bardzo ciekawą ścieżkę edukacyjno-przyrodniczą. Wzdłuż trasy mijamy ciekawe tablice informacyjne, z najważniejszymi informacjami podanymi w prosty i ciekawy sposób. Ścieżka biegnie równolegle do bardzo uczęszczanej asfaltowej ulicy i jest chyba za mało rozreklamowana, większość osób wybiera spacer asfaltem...
Chciałabym zobaczyć na takich ścieżkach uczniów z nauczycielami, chciałabym, żeby kiedyś ktoś mnie tak uczył. A teraz chciałabym mieć kilka dni jesiennego urlopu i móc zobaczyć ten las w wersji złocisto-rudej. Wyobrażam sobie, że jest jeszcze piękniejszy!
 
 

piątek, 20 czerwca 2014

Piaszczystą Percią blisko domu

Postanowiliśmy wolne dni spędzić na poznawaniu szlaków turystycznych przebiegających w naszej najbliższej okolicy. Sprawdziliśmy jakie informacje można znaleźć na stronie PTTK Otwock i bardzo zdziwiła nas duża opisanych i znakowanych liczbą szlaków! Co wybrać?
Postanowiliśmy nie korzystać z samochodu ani komunikacji publicznej, musieliśmy więc zrobić pętelkę przebiegającą blisko domu. Wybór był prosty: zielony szlak, który mijamy spacerując z psami ulice obok, a potem żółty szlak tzw. szlak "Piaszczystą Percią".
Jest to szlak przebiegający grzbietem piaszczystych wydm, od Międzylesia do Józefowa. Po drodze wędrujemy szeroką ścieżką wspinająca się kolejno na Górę Lotnika i Łysą Górę. idziemy faktycznie przez piaszczyste wydmy, a zatem las jest suchy i ubogi: bór sosnowy, miejscami brzezina i wrzosowiska. Będzie pięknie we wrześniu!
Po drodze mijamy rowerzystów, gdyż tą sama trasa przebiega ścieżka rowerowa, znacznie lepiej oznakowana, niż nasz szlak, a także jeźdźców z pobliskiej stadniny. Miejscem, które podobało mi się najbardziej jest młoda brzezina.
Zaraz, zaraz, co widać na horyzoncie z Łysej Góry?
No tak, jesteśmy bardzo blisko Warszawy. Po wyjściu z lasu jesteśmy w peryferycznej części stolicy, w Aleksandrowie, skąd małymi uliczkami wracamy do domu.
Cały szlak ma długość ok 23 km, my przeszliśmy połowę.
 
Warto szukać takich miejsc, dosłownie za płotem, wcale nie trzeba jechać bardzo daleko żeby po prostu odpocząć!
 

poniedziałek, 24 września 2012

Wrześniowy las

W ostatnich dniach pogoda jest już całkiem wrześniowa - słonecznie ale chłodno. Pojechaliśmy więc do lasu, jednego z moich ulubionych, na południe od Warszawy.
W lesie dopiero pojedyncze drzewa zaczynają się przebarwiać. Las jest jeszcze zielony.

Jedynie na młodych siewkach dębów liście odnajdują muśnięcie purpury.
Młode dęby są karminowe, bordowe, purpurowe.

Za kilka dni, cały las będzie żółto-brązowo-czerwony.
Początek jesieni,
pozdrawiam!