Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parki Warszawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parki Warszawy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2016

Biurowo i łąkowo zarazem...

Piszemy czasem na naszych blogach o zieleni miejskiej, o skwerach, parkach i zieleńcach. Dziś przed pracą odwiedziłam z aparatem miejsce, które już dawno przyciągało moją uwagę.
Taka kwietna łąka. Wcale nie pokazowa, tylko całkiem rzeczywista.
Podglądam ją już drugi sezon i radzi sobie całkiem dobrze, choć jednak jest wspomagana podlewaniem. Najpierw w kwietniu pojawiają się narcyzy, a potem stopniowo szpaler kwitnących bylin wymieszanych w cudownym wielokolorowym dywanie.
Teraz, wzrok przyciągają złocienie, ale mamy tutaj i szałwie i krwawniki i rozmaite baldaszki baldaszkowatych...
Miejscami łąka przechodzi w rabatę z krzewów, gdzie teraz królują proste i niezawodne róże.
W niektórych częściach rabaty łąkowej, rośliny nie są tak chaotyczne, ale posadzono je w jednokolorowych skupiskach, co też daje niesamowity efekt.
Bardzo nowoczesny biurowiec jest otoczony wianuszkiem łąkowym...
I przez chwilę można zapomnieć o pewnej bezduszności i bezosobowości takich biurowców...
Ale niestety ten fajny obraz psuje brak miejsc parkingowych, co powoduje, że sąsiednia posesja niestety wygląda tak...
A mogło być sielsko i bajkowo w centrum miasta...
 
 

wtorek, 10 listopada 2015

Jesienny poranek nad Wisłą...

W ubiegłym tygodniu wybrałam się na jesienny, poranny spacer nad Wisłą. Po nocnych przymrozkach trawniki i trawiaste rabaty na Powiślu, przy Centrum Nauki Kopernik lśniły posypane mroźnym cukrem.
Świeżo opadłe liście układały się w przestrzenny dywan na zmrożonej trawie.
W miarę jak podnosiło się słońce, mróz przechodził w kropelki, które lśniły i migotały...
...na źdźbłach traw...
...na gałązkach tawułek...
...wokół ostatnich kwitnących kocimiętek.
Spacerowałam z przyjemnością po pustym o tej porze skwerze z "owieczkami".
Towarzyszyli mi nieliczni spacerowicze z psami, a delikatna mgła unosiła się nad Wisłą w stronę stadionu.
Posłuchałam o czym szepczą szeptacze...
... nie usiadłam na zamrożonej ławce i poszłam do pracy...
Namawiam do choć półgodzinnych porannych, przedpracowych spacerów...

Nawet w centrum miasta jest wtedy magicznie, prawda?

niedziela, 18 października 2015

Słoneczna jesień na placy Grzybowskim

Powracam w kolejnej sezonowej odsłonie do rabaty na placu Grzybowskim w Warszawie. W październikowym słońcu połyskują przebarwione liście lip, pod którymi kwitną ostatnie jesienne kwiaty.
W gąszczu bylin, przyciągają wzrok kontrastowe plamy astrów i dzielżanów.

Dominują jednak rozświetlone, połyskujące i rozedrgane wiechy traw: miskantów i trzcinników.

Mieszanina wysokich bylin i traw sprawia wrażenie naturalnej gęstwiny, zarośli czy prerii...

Bardzo podoba mi się szarość bylic. Hmm, pamiętam jak pieliłam swoje rabaty uwalniając je od bylic. Nie zaproszę już bylicy do ogrodu, choć ta zimna szarość dodaje ciekawego koloru do tej kompozycji...
Wykorzystując te inspiracje pominę też nawłocie, bardzo inwazyjne i dominujące. Pozostałe pomysły: astry, trawy, dzielżany to doskonałe pomysły na późnojesienne, odporne na przymrozki rabaty.

czwartek, 8 października 2015

Trawiasty ogród przy biurowcu w Warszawie

Kolejny z ciekawych nowych ogrodów przy-biurowcowych. Trochę nowoczesny, trochę naturalistyczny. Inny. Spokojny i stonowany w kolorystyce i formie.
 
Ciekawym elementem dekoracyjnym są pnie drzew wokół których posadzono kompozycje z traw. jak widać dosadzone niedawno drzewa są jeszcze dużo, dużo mniejsze, od tych, których pnie leżą na rabacie. Można liczyć na to, że z czasem będą miały możliwość osiągnięcia słusznych rozmiarów...
Zestaw gatunków jest niezwykle skromny.
Nawiązujący do naturalnych zespołów roślinnych, gdzieś przy drodze, przy łące.
Trawiasty, co pięknie podkreśla silny wiatr...
Dobór roślin idealny do miasta: bardzo wytrzymałe trawy, krwawniki, astry, wierzby...
...bodziszki, miodunki, tojeść...
Bardzo oszczędna paleta kolorów: oliwki i brązy...
.... z kropelką lawendowego fioletu.
Taki ciekawy miejski ogród wczoraj odwiedziłam. To przed siedzibą Lasów Państwowych, na Ochocie. Ciekawy, prawda?
A tu spojrzenie na te rabatę na blogu Poli: weekend w ogrodzie

sobota, 15 sierpnia 2015

Rdzawo nad Wisłą

Po kilku latach przebudowy, udostępniono mieszkańcom część nadwiślańskich bulwarów, na odcinku poniżej Starego Miasta w Warszawie.
Dawno temu były tu po prostu betonowe schody, po których można było przejść lub przejechać na rowerze nad Wisłą wzdłuż całego miasta. Nie było przy nich żadnych dodatkowych atrakcji, nie było daszków, leżaków, wc ani kwiatów. Betonowe schody nie były ładne, ale trwały wiele lat. Potem, przez wiele lat, tereny nad Wisłą zaczęto przebudowywać. Nie dało się już spacerować, ścieżki straciły ciągłość, a w różnych fragmentach pojawiły się różne pomysły na zagospodarowanie terenu.
Trzeba pamiętać, że bulwary nad Wisłą przebiegają bardzo blisko jednej z najbardziej ruchliwych ulic przelotowych Warszawy i mijają kolejne mosty.
 
Przez lata, natężenie ruchu wzrosło wyraźnie, na pewno nie jest tu tak spokojnie jak kiedyś. Otwarcie nowego fragmentu bulwarów nad Wisłą - nazywanych także nowym salonem Warszawy, było już komentowane i w prasie i na blogach. na pewno warto tam wybrać się na spacer i wyrobić sobie własne zdanie.
Można ponarzekać, że kamienista nawierzchnia pomiędzy klombami nie sprzyja niepełnosprawnym i wózkom. Można ponarzekać, że nasadzenia są monotonne, a siedziska mało wygodne.
 
W konstrukcjach altanek i wieży widokowej pozostawiono elementy bardzo industrialne, rdzawe. Do tego odcienia dobrano nasadzenia roślin w kilku rodzajach: rdzawe rozchodniki...
...różowe choć w upale rdzawo przyschnięte jeżówki...
...do tego kilka czosnków, przetaczniki i trawy. Pomiędzy kwadratami bylinowymi posadzono kwadraty z krzewuszkami w odmianie o lekko rdzawych liściach. faktycznie zestaw roślin jest minimalny, ale są to gatunki bardzo wytrzymałe. Dodatkowo, w szpalerach posadzono niewielkie, wielopniowe drzewa liściaste.
Moim zdaniem jest ciekawie. Zadbano o owady (domki dla trzmieli), ptaki (miejsca lęgowe dla jaskółek), rowerzystów (ścieżka i stojaki), przechodniów (leżaki). Pamiętam jak bardzo betonowo było tu...40 lat temu, więc nie narzekam.
Ciekawa jestem Waszego zdania, czy spacerowaliście już bulwarami?

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Królestwo tawuły - ogród na dachu!

Na Powiślu jest kilka ciekawych podniebnych ogrodów wartych odwiedzenia. Pisałam tutaj o ogrodzie na dachu Centrum Nauki Kopernik, o ogrodzie na BUW, a teraz czas na niewielki ogród na dachu budynku Neofilologii UW.
Budynek będący siedziba kilku wydziałów UW powstał w miejscu dawnej stołówki, w bezpośrednim sąsiedztwie BUW. Warto zajrzeć tutaj odwiedzając Bibliotekę i jej ogrody. Budynek nie jest jeszcze skończony, będzie dobudowana kolejna część i wtedy ogród na dachu będzie odpowiednio większy. Teraz jest to ciekawe, niewielkie założenie, w którym nasadzenia wypełniają przestrzeń pomiędzy elementami kontrukcyjnymi wentylatorni i prostym drewnianym tarasem.
Ze względu na ciągłe nasłonecznienie, dobrano rośliny wyjątkowo odporne. Trzon kompozycji tworzą tawuły w trzech odmianach, a po elementach pionowych pnie się powojnik. Taki zestaw roślin jest tez nawiązaniem do ogrodów na dachu BUW, widocznych po drugiej stronie ulicy.
Tawuły tworzą gęsty kobierzec zwabiający liczne owady. A ponad nimi widzimy w oddali dachy Starego Miasta, a nieco bliżej pranie na tarasach budynku zakonnego, tuż obok...
Neutralne, nowoczesne elementy konstrukcji barierek i tafle szkła potęgują wrażenie unoszenia się w błękitnym niebie powyżej budynków. Widoczny w dali jest mostek na dachu BUW.
Pomiędzy poszczególnymi skrzydłami budynku, już na poziomie ulicy, też ukryte są niewielkie ogrody. Nie jest łatwo je dojrzeć pomiędzy szklanymi, odbijającymi się w sobie wzajemnie elewacjami...
Taras jest udostępniony od maja do października, od 9.00 do 17.00, warto zajrzeć!