niedziela, 13 kwietnia 2014

Widok z mostu

Dzisiaj jechałam do Warszawy i wyjątkowo miałam czas aby zatrzymać się na moście i rozejrzeć się wokół. tereny tuż nad Wisłą kiedyś były ogródkami działkowymi, może część jest użytkowana do dziś. Pozostały po nich stare, wysokie drzewa owocowe, które właśnie teraz są najbardziej ciekawe.
 
 
 A na horyzoncie jest miasto, ze swoim hałasem, tłumem i pośpiechem...
 
Dobrze, że jeździmy tam tylko do pracy...

piątek, 4 kwietnia 2014

Kino na dworcu

Niedaleko od nas, w Falenicy jest nietypowe kino.
Kino na dworcu, czyli KinoStacja Falenica. Jeśli szukacie niebanalnego kina, gdzie słychać przejeżdżające pociągi, gdzie ekran wisi w dawnej poczekalni, a zamiast niewygodnych krzesełek są cudowne fotele i stoliki, to tutaj właśnie tak jest...
Do kina wchodzimy prosto z peronu, można przyjechać rowerem, można pociągiem... w trakcie seansu dostaniemy kawę i ciasteczko, albo bardzo hipsterski napój o smaku korzenia tajgi (!).
Po odkryciu takiego cudownego miejsca częstotliwość naszych wizyt w kinie wzrosła znacząco i nie musimy już udawać, że lubimy popcorn, który smakuje jak styropian.
pozdrawiam,
 

piątek, 21 marca 2014

Najstarsza parafia na Warmii - Ełdyty Wielkie

Kończę moją opowieść o pełnym wrażeń wyjeździe wakacyjnym na Warmię. ostatnim miejscem, które chcę tu opisać jest niewielka, spokojna miejscowość Ełdyty Wielkie. Teraz jest to cicha miejscowość obok której przebiega ruchliwa szosa.
Pewnie niewiele osób ma świadomość, że przejeżdżając tędy mija najstarszą parafię na Warmii. Parafia tutaj została lokowana w końcu XIII wieku, w roku 1289. Kościół parafialny, gotycki z widocznymi elementami romańskimi pochodzi z pierwszej połowy XIV wieku.



 
Obecnie nie ma tu zbyt wielu domów, opuszczony dwór przeszedł w ręce prywatne, szkoła stała się domem mieszkalnym.


Warto pobyć tu przez chwilę i pomyśleć o przeszłości, związanej od kilkuset lat z tym kościołem.

piątek, 7 marca 2014

Malownicza Orneta

Jednym z miasteczek, które odwiedziliśmy była Orneta. Z jednej strony zaintrygował nas opis w przewodniku gotyckiego kościoła z II połowy XVI wieku. To chyba jedne z najstarszych kościołów jakie widzieliśmy na Warmii. Poza unikalnymi elementami wnętrza, sklepień i ołtarzy, jest to jeden z nielicznych kościołów w których ocalamy gotyckie ozdobne cegły, wmurowane w jedną ze ścian. Niektóre twarze są nadpalone, inne obtłuczone. Ale pomyślcie tylko: patrzą na świat od ponad 600 lat!
Orneta jest miasteczkiem, w którym czas się zatrzymał. W XIV wieku była tu siedziba biskupów warmińskich, stąd piękny, duży kościół i średniowieczny ratusz w rynku. Trudno w  to uwierzyć, ale w ratuszu wisi dzwon (najstarszy na Warmii) z 1284 roku! Wyraźnie widać, że w dawnych wiekach centrum miasta zlokalizowane było na wzgórzu opływanym przez dwie odnogi rzeczki, które były naturalnymi fosami. Pomiędzy domami można zauważyć resztki XIV wiecznych murów obronnych. Na brzegach rzeki są w zasadzie niezmienione od wielu, wielu lat budynki gospodarcze, działki, a nawet niziutkie budynki mieszkalne.
W centrum miasta zachował się średniowieczny, regularny układ ulic i dawne podcienia w budynkach wokół rynku. W uroczych kamienicach z XVII-XIX wieku, jak przed laty zlokalizowane są małe sklepiki.
Orneta to spokojne, leżące trochę na uboczu miasteczko. Jest tak malownicze, że było scenerią filmu Papusza.
Jeśli dodamy do tego całoroczną informację turystyczną, dobrą restaurację, to na co czekać? Warto poświęcić cały dzień na spacer po tej urokliwej miejscowości.

niedziela, 2 marca 2014

Stare aleje drzew na Warmii

Bardzo charakterystycznym elementem krajobrazu Warmii i Mazur są szpalery drzew wzdłuż dróg. W dawnych latach każdą drogę obsadzano wybranymi drzewami liściastymi: jesionami, lipami, kasztanowcami. Drzewa osłaniały drogę od silnych wiatrów, zamieci, dawały cień. Pozwalały też na łatwą orientację w terenie.
Ludzie, którzy wiele lat temu sadzili te drzewa już odeszli, przyszły kolejne pokolenia. Aleje przydrożne stały się kłopotliwym dziedzictwem przodków, nie pasującym do obecnej cywilizacji.
Przy bocznych drogach, pozostały w dawnej formie. Tutaj nie przeszkadzają tak bardzo jak przy głównych szosach. Zazwyczaj nie są też w żaden sposób pielęgnowane. Idąc błotnistą drogą można nauczyć się rozpoznawania drzew w stanie bezlistnym zwracając uwagę na korę, na odrosty przy podstawie pnia i kształt gałązek.
Przy głównych drogach aleje przydrożne są przycinane, a często całkowicie wycinane. Trudno się temu dziwić: z jednej strony stanowią bardzo cenny element przyrodniczy, z drugiej strony stanowią kłopotliwe zwężenie pasa drogi. Na większości dróg mijamy znaki: drzewa w skrajni i z duszą na ramieniu zjeżdżamy pomiędzy drzewa by na wąskiej drodze minąć duży samochód jadący z przeciwka.
W ostatnich latach zaczęto szukać rozwiązań pozwalających na zachowanie w dobrym stanie alei przydrożnych. Zaproponowano ochronę najcenniejszych odcinków. Postuluje się także wykonywanie umiejętnych prac pielęgnacyjnych, dzięki czemu wiekowe drzewa nie będą stanowiły zagrożenia ani niebezpieczeństwa i pozostaną przy drogach.
Bardzo ciekawa kompleksowa i wieloaspektowa analiza stanu alei przydrożnych na Mazurach i Warmii znajduje się tutaj.

środa, 26 lutego 2014

Warmia gotycka

Jednym z powodów, dla których wybraliśmy Warmię na miejsce urlopu była jej złożona historia. Pozostałością dawnych dziejów jest bogata architektura gotycka, której w takim zagęszczeniu nie spotkamy w żadnej innej części kraju. Poniżej: Morąg (ratusz, kościół)
W każdej z mijanych miejscowości jest gotycki kościół, często gotycki ratusz i ruiny gotyckiego zamku krzyżackiego. Dla ułatwienia zwiedzania wytyczono Europejski Szlak Gotyku Ceglanego (więcej tutaj) obejmujący największe miasta regionu. Poza nimi ciekawe są także mniejsze miejscowości. Poniżej Łukta i po prostu kościół parafialny, czyli tzw. gotyk wiejski.
Pomimo wielu gwałtownych wydarzeń historycznych, licznych wojen i zmian politycznych gotyckie świątynie przetrwały. Często ich wyposażenie jest późniejsze, barokowe. Ale charakterystyczna bryła, czerwone cegły murów, omszałe dachówki pozwalają wyobrazić sobie ich świetność w XIV i XV wieku. Imponujące wrażenie robią nie tylko uznane i często odwiedzane kościoły w Elblągu czy Fromborku, ale właśnie te niewielkie, parafialne, trwające jako centrum swojej miejscowości od sześciuset lat. Poniżej Jeziorany.
Trudno odwiedzić wszystkie wymienione w przewodniku i oznaczone na mapie gotyckie ceglane kościoły. Ale warto przystanąć choć przy niektórych.

niedziela, 23 lutego 2014

Przedwiośnie na Warmii i Pomorzu

Spędzamy nasz zimowy urlop nietypowo. Nie ma już zimy więc urlop jest przedwiosenny. Nie wybraliśmy też miejsca kojarzonego z zimowym wypoczynkiem. Zdecydowaliśmy się na gruntowne poznawanie Warmii i Pomorza, rejonów, przez które zazwyczaj przejeżdżamy jadąc dalej. Trudno wymienić atrakcje tego rejonu: gotyckie kościoły, tradycyjne układu urbanistyczne miasteczek, przepięknie krajobrazy, jeziora, rzeki i bliskość morza.
Wspaniałym miejscem gdzie spędziliśmy dzisiejszy dzień jest miejscowość Kadyny, leżąca nieopodal Tolkmicka i Fromborka, dużo większych i bardziej znanych miast.
Droga do Kadyn z Elbląga prowadzi przez Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej i wije się przemierzając kolejne malownicze wzniesienia jak w Beskidach. O tej porze roku, bezlistne lasy bukowe są cudownie świetliste, nie zasłaniają widoków na okoliczne wzgórza z niebieską nitką Zalewu Wiślanego na horyzoncie.
Z wieży widokowej, powyżej wierzchołków drzew rozpościera się taki widok. Tafla Zalewu Wiślanego ograniczona jest zieloną ścianą drzew na Mierzei Wiślanej.
Powyżej Kadyn poprowadzono ścieżkę dydaktyczną z wieloma tablicami edukacyjnymi opisującymi życie lasu, ochronę przyrody a także walory i historię najbliższej okolicy. Wzgórza Parku Krajobrazowego porasta liściasty las, przede wszystkim bukowy. Na przedwiośniu nie ma w nim jeszcze żadnych śladów wiosennej wegetacji, na gałęziach pozostały zeszłoroczne liscie.
Miejscowość Kadyny ma niezwykle ciekawy układ urbanistyczny i wiele wiekowych budynków. W końcu XIX wieku majątek był własnością Cesarza Niemiec, Wilhelma II, który rozbudował w nowoczesnym stylu nie tylko rezydencję, ale także całą wieś, folwark i stajnię. Obecnie zabudowania te są objęte ochroną konserwatora zabytków. We wsi pozostały w zasadzie niezmienione od czasów niemieckich, budynki mieszkalne, dawna karczma i szkoła.
 Same zabudowania dworskie są trochę opuszczone, otoczone zarośniętym parkiem, ale w porównaniu do wielu podobnych miejsc, ciągle pozostają w dobrym stanie technicznym.
Wybierając się do Fromborka, warto zjechać z głównej drogi i lokalnymi drogami dotrzeć tutaj. A we Fromborku, powyżej gotyckich dachów katedry, ciągną jeden za drugim pokrzykujące klucze gęsi.
 Pozdrawiam z zaskakująco przedwiosennego Pomorza!