Naszą uwagę przyciąga sylwetka kościoła o frontonie nawiązującym do spichlerzy w Kazimierzu nad Wisłą. Zatrzymujemy się by przeczytać o złożonej historii parafii pod wezwaniem św. Trójcy.
Kościół, pierwotnie drewniany, ufundowano w XVI wieku. Z tego okresu zachował się także tradycyjny układ ulic z domami zwróconymi szczytami. W tym czasie w mieście działał także zbór kalwiński. W czasie powstania listopadowego Łysobyki były areną krwawej bitwy z Rosjanami zwanej "wyprawą Łysobycką". Dla wspomożenia powstańców, mieszkańcy oddali do przetopienia kościelne dzwony.
W 1870 r, władze carskie pozbawiły je praw miejskich. W czasie II wojny światowej, Niemcy zrabowali okolice, zabierając m.in. odnowione dzwony. Kościół odbudowano po wojnie, instalując na dzwonnicy dzwony przeniesione z prawosławnej cerkwi.
Obecnie miasteczko leży poza głównymi szlakami, zachwycając spokojem sennej prowincji. A nad Wieprzem spotykamy tylko rybaków i stado koni...
Niekiedy na zarośniętych starorzeczach dostrzegamy łyski z młodymi.
Dalej - stado półdzikich koni.
Przy brzegach całkowicie pokrytych rzęsą wodną kanałów zieleń: tatarak, grążele.
Wspaniały rekas, nawet jeśli na końcu drogi oznaczonej na mapie ostrzega nas taki znak:
Na moment czas się zatrzymał i poczułam się jak dawno temu, na wakacjach na wsi.
A kilka dni później, jadąc w zupełnie innym kierunku, przystajemy na moment w lesie. Są poziomki, jagody i odurzający świeżością zapach lasu.
Bogatych we wrażenia letnich wypraw Wam życzę!
Kolejne pokolenia, w spokojniejszych czasach, rozbudowały zamek o pałacowe skrzydło, dające nie tylko większy komfort domownikom, ale także będące dowodem potęgi i siły rodu Radziwiłłów.
Po tragicznym epizodzie II wojny światowej, kiedy zamek pełnił rolę więzienia i getta, obecnie funkcjonuje jako ośrodek kultury.
Impoonuje zastosowaniem lokalnego piaskowca: z niego wykuto parapety, obramowania okien, kolumny i jedyną ozdobę dziedzińca - herb Radziwiłłów.
Wyobrażamy sobie, że Szydłowiec niegdyś był centrum lokalnej społeczności, dziś droga omija go łukiem, a my też pedzimy dalej, bo wykład, szkolenie...

Architektura zamku jest niezwykle prosta, oparta o grube wapienne mury z nielicznymi ceglanymi elementami.Lochy, studnia, otwory strzelnicze na pewną pozwolą poczuć ducha dawnej świetności.
A dla wielbicieli krajobrazów - wspaniała panorama Kielecczyzny z wieży zamku górnego.
Władze lokalne uzyskały wsparcie unijne na odbudowę, rewaloryzację zamku, tak więc chwilowo jest on niedostępny. Oglądamy go zatem zza płotu podziwiając typowo polski twórczy bałagan.
W miejscowości Studzianna-Poświętne w latach 1688-1724 zbudowano kościół pod wezwaniem św. Filipa Neri i św. Jana Chrzciciela, ale najważniejszym jej elementem jest cudowny obraz św.Rodziny. Od 1974 r kościół ma rangę bazyliki mniejszej i pozostaje pod opieką zakonu Filipinów.
Kościół wypełniają barokowe zabytki: rzeźby, polichromie, organy. Poraża też ogrom wnętrza, które może zmieścić kilka tysięcy wiernych.

Brama zamknięta na głucho, żadnej informacji turystycznej, można tylko obejść teren pomiędzy pasącymi się krowami, wyobrażając sobie jego dawną świetność.
Zamek w Drzewicy został zbudowany w latach 1527-1535 dla arcybiskupa gnieźnieńskiego, kanclerza wielkiego koronnego, Macieja Drzewickiego, z rozmachem, który miał przyćmić ówczesne rezydencje królewskie. Pewne elementy budowli wskazują na gotycki charakter obronny, inne - nawiązują do renesansowych rezydencji.