Moczydłów jest obecnie częścią Góry Kalwarii.
Niegdyś stanowił zamożne dobra zakonne, potem prywatne. W 1914 roku wybudowano tu ostatnią stacje kolejki wąskotorowej do Warszawy.

Obecnie na wysokim brzegu Wisły rozciągają się sady i ogrody.
Pozostałością starych majątków są unikalne kapliczki, które jednocześnie były słupami granicznymi.
Jedna stoi na samej skarpie, tuż przy szosie.

Pochwale się, to zdjęcie zyskało wyróżnienie w konkursie fotograficznym PTTK w Otwocku.
Może był tu dwór? a może szlak pielgrzymkowy do pobliskiego Sanktuarium w Wysokim Kole?
Pozostaje obawa, że niedługo i kapliczki może już nie być...

A jednak las klonowy na przełomie października i listopada wygląda magicznie.

Liście wprost mienią się odcieniami rudego, złotego, żółtego. Nic więcej nam nie trzeba.
To lasy w Nadleśnictwie Garwolin, mniej niż 100 km od Warszawy.
Nie, nie kupię siedliska na Mazurach Garbatych.
Chociaż to jeden z moich ulubionych rejonów kraju.
Wystarczy, że mogę tam pojechać na chwilę, albo na kilka dni.
To nic, że ostatnio trochę chłodniejszy i bardziej mglisty. Zaraz po pracy, wsiadamy do samochodu...
I już czas płynie inaczej, jest ciszej, spokojniej. Nasze ukochane rejony, a więc Puszcza Kampinoska.
O tej porze roku, nie ma tu już żadnych turystów. Mijamy tylko starszych ludzi na rowerach, a nas mijają młodsi w BMW.